Zadaniem sztuki nie jest poszerzanie granic tego, co może być za sztukę uznane, ale zwiększenie zasobu tego, co może być przeżywane jako dobra i lepsza sztuka.

2008-04-10

Lata '80 ale inaczej

Inaczej, bowiem Marta Rudnicka, studentka Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi te lata może i nawet pamięta, choć ze znaczniej innej perspektywy :)
Martę poznałam w przelocie na targach Inhorgenta w Monachium, gdzie prezentowała te właśnie pierścionki wraz z innymi pracami studentów Akademii. Dzięki temu, że obie tam byłyśmy osobiście, miałyśmy możliwość rozpoczęcia mam nadzieje tej owocnej współpracy w prezentowaniu studenckich dokonań u mnie na blogu. Kwestia wydaje mi się bowiem dość zaniedbywana, a jednocześnie bardzo świeża! Ponawiam wobec tego prośbę do Szanownych Panów Profesorów, jednoczesnie apelując do studentów, by się ujawnili (mail w kwadraciku kontakt).
Wracając do pierścionków Marty: wybrałam do prezentacji te, które nie skupiają się na formie jako takiej. Ta bowiem ustalona raz, jest bazą wyjściową do gry plamą/kreską/kolorem/gestem – gry całkiem malarskiej, graficznej, ekspresyjnej. Jednocześnie owa gra toczy się na kilku płaszczyznach, angażując transparentność szkła (oraz pleksi – obrączka) i pozwalając im zbudować dodatkową wartość nałożeń.
Marta obecnie pracuje nad dyplomem w pracowni prof. A. Szadkowskiego. (oraz nad stroną internetową, co tylko potwierdza moją teorię).
Kontakt: 280384[at]neostrada.pl

Marta Rudnicka studies at the Art Academy in Łódź (Poland), but we met each other on Inhorgenta in Munich. Her rings caught my attention due to their simple form that plays a basic role by giving place to gesture/color/line. Somewhere in between this graphic expression is glass and plexi
with their transparency.
Marta is working on her diploma in the A. Szadkowski studio.
280384[at]neostrada.pl

0 komentarze(y):