Co do świadomości tworzywa (patrz poprzedni post), to oczywiście kontrowersje wzbudza koralik. Dałam już kilka przykładów różnorodnego użycia koralików, i wydaje mi się, że za każdym razem prace choć używają tak dość łatwego w zrozumieniu materiału, to używają go nie poprzestając na nawlekaniu go. I tym razem także chcę pokazać inną twarz koralika, którego można w pewien sposób rehabilitować z tak kategorycznego rozróżnienia między koralikowaniem a biżuterią przez duże B, gdyż mimo iż pozostanie zawsze koralikiem, to od autora pracy zależy czy na nawlekaniu poprzestanie.
Célio Braga
I've already given several examples of the use of beads, which doesn't have to mean just threading. Célio Braga is another proof of the fact that using beads depends just on our imagination.
2008-04-30
intensywny koralik / the intensive bead
Autor: Dominika Naborowska 0 komentarze(y)
2008-04-28
Im mniej tym lepiej
Czasem mam wrażenie, że zbytnia dostępność materiałów, środków, tworzyw, a także wszelakich publikacji prowadzi do zachłyśnięcia się nimi. W konsekwencji można oglądać wiele prac prezentujących nikłą świadomość tworzywa, wykorzystanego nie z wyczucia plastycznego, nie z potrzeby adekwatności czy wobec treści, czyemocji/skojarzeń jakie pracami chcemy wywołać.
Z drugiej strony przesadny minimalizm także pozbawia pracę wartości, gdy nieumiejętnie rozumiany, co w moim pojęciu może nawet i częściej się zdarza.
Prace Chao&Eero są ciekawym ćwiczeniem – graficznym rozegraniem zarówno przestrzenności jak i dwuwymiaru kompozycji. To ćwiczenie, wcale nie odkrywcze, ale polecałabym każdemu. Ograniczenie materiału do minimum i jednoczesne skupienie sie na wyciągnięciu z tego minimum maksymalnych efektów własnej wyobraźni.
It happens that jewelry designers (but not only them) use several materials without being aware what for. On the other hand many of them seem to create minimalistic forms but without uderstanding of the minimalism. Chao&Eero had a very nice exercise in my opinion – graphic and sculptural results of minimum material and maximum effect of your imagination.
Autor: Dominika Naborowska 0 komentarze(y)
B.I.A.D.
Lisa Juen jest absolwentką Birmingham Institute of Art And Design. Wykonuje przedmioty biżuteryjne ze stali, pokrywając je kolorową emalią i dodając do nich przeróżne formy z przeróżnych tworzyw. Jak na moje oko można w jej pracach znaleźć podobieństwa do prac np. Mi-Mi Moscow, czy nawet Ramona Puig Cuyas. Oczywiście daleko posunięte. Ale takie linkowanie wśród projektantów to ciekawe poszukiwania.
Lisa Juen graduated from the Birmingham Institute of Art And Design. Her jewelry is made of steel and covered with enamel, but she adds different forms and different materials to bases. Her work slightly reminds me of Mi-Mi Moscow or Ramona Puig Cuyas. Searching for links inbetween jewelry designers is a interesting task.
Autor: Dominika Naborowska 0 komentarze(y)
2008-04-26
Ręcznikowy róż / a towel-like pink
Wszystkim z głowie zaczyna świtać idea pikninowania, a na pewno cudownego nic-nierobienia w trakcie weekendów. Za sprawą słońca rzecz jasna. Warto przy tej okazji oczywiście wyglądać ładnie, ale co idzie za charakterem imprezy, także i praktycznie. Ręcznikowy naszyjnik doda naszemu wyglądowi kurtuazji, ale i pochłonie niepotrzebną wilgoć, i doda snu miękkości.
Zabawne zestawienie pozornej elegancji z przyziemnością.
Louise Billgren
As the sun shines so bright, we all start to think about doing-nothing on weekends. Trips require clothes as well good-looking as practical. This towel necklace will make you look elegant but in the same time can be used as a towel.
It's a intelligent combination of elegant and prosaic elements.
Louise Billgren
Autor: Dominika Naborowska 0 komentarze(y)
2008-04-25
Klimt02.net
Z chwilą, gdy dostałam niusa z galerii Klimt02 o tym, że jednym z nowych członków tej galerii stał się ostatnio Paweł Kaczyński, postanowiłam sprawdzić, kto i jak reprezentuje nasz wspaniały kraj w barcelońskiej społeczności. Oto lista projektantów: Andrzej Bielak, Giedymin Jabłoński, Arek Wolski, Jasiek Suchodolski i od niedawna Paweł Kaczyński (i proszę, proszę – wszyscy mają strony internetowe). A galerie? Galeria Bielak, Galeria Milano oraz Galeria Sztuki w Legnicy.
Lista pozostałych zaangażowanych w Klimt02.
Receiving the Klimt02 newsletter made me want to check how many artists and galleries are there from Poland.
List of artists: Andrzej Bielak, Giedymin Jabłoński, Arek Wolski, Jasiek Suchodolski and Paweł Kaczyński. And galleries: Gallery Bielak, Gallery Milano oraz the Gallery of Art in Legnica.
Autor: Dominika Naborowska 1 komentarze(y)
Dla cierpliwych / For patient people
Chwila z teraźniejszości: Kraków, Galeria Skarbiec, wystawa Lu Pin. Prace są do obejrzenia aktualnie w galerii.
Autor: Dominika Naborowska 0 komentarze(y)
2008-04-22
Inpetto-design
Stowarzyszenie Inpetto zrzesza studentów uczelni FH Düsseldorf i ma na celu pomoc w przekształcaniu projektów studenckich (w zakresie produktu i biżuterii) w towar rynkowy, dzięki czemu studenci uczą się praw rynku i samodzielnej działalności gospodarczej w zakresie projektowania biżuterii i produktu. Kolekcje Inpetto przedstawiają projekty, które mogą być wykonane seryjnie, i pośredniczy między projektantami (studentami) a producentami.
[dzięki dla Tłumacza, bez którego bym sobie nie poradziła, strona Inpetto-design nie ma bowiem wersji angielskiej (sic!)]
Inpetto znalazłam na targach Inhorgenta.
Inpetto-design helps FH Düsseldorf students to enter the jewelry world in a business meaning.
I found them on the Inhorgenta trade.
Autor: Dominika Naborowska 0 komentarze(y)
2008-04-21
Kolor w całości / Color all at once
Jak wspomniałam przy okazji osobistych przeżyć Jaśka, w 1988 roku miała miejsce wystawa pt. Kolor (Biuro Wystaw Artystycznych w Legnicy, Centrum Dokumentacyjno-Wystawiennicze Srebro – sztuka przedmiotu, październik – listopad 1988, Czarna Galeria, Legnica, Rynek15). Jak na tytuł przystało, katalog jest wydrukowany w całości w kolorze (znowu autorem jest Marek Nowaczyk). Prace zakwalifikowane na wystawę, a obejrzane dzisiaj, nasuwają mi jedno zasadnicze pytanie, pojawiające się w zestawieniu tych prac z 88 roku i tych z ostatniego EXCLUSIVE'a. Jak mianowicie przedstawia się różnorodność prezentowanych materiałów na tych wystawach kiedyś i dzisiaj? Oto, jakie materiały użyli artyści prezentowani w Kolorze: aluminium, szkło, lakier, stal, tytan, miedź, bawełna, argental, guma, tkanina, mosiądz, emalia, banknoty NBP i USA, drewno, skóra, plastik, kredka, heban, masa perłowa, kamienie, kość słoniowa, akryl, poliuretan, żelazo, poliestry, agat, rodonit, epoksydy, czarny koral, kwarc, pióro, bursztyn, papier, szczecina, lina, diody, tombak, naturalne włosy, element elektroniczny, macica perłowa, szkło mozaikowe, tektura, folia, pleksi... i oczywiście srebro. Te materiały kiedyś zaskakiwały. A dzisiaj co zaskakuje w konkursach legnickich?
(fot. z archiwum Galerii Sztuki w Legnicy)
P.S. W tagach na górze umieściłam słowo-klucz lata'80.
As I mentioned earlier, in the 1988 in the Gallery of Art in Legnica the Color exhibition was organized. My question, when looking at these works is, when comparing them with the latest Legnica contest titled EXCLUSIVE – what is the level of diversity in the materials used in both? In the Color exhibition were lots of materials that surprised, how about now?
Autor: Dominika Naborowska 0 komentarze(y)
2008-04-20
Katalog / The catalogue
Biżuteria, ale także znowu to coś obok, czyli sposób, w jaki ją prezentujemy/reprodukujemy. Nie jest bez znaczenia, ani zapewne do uniknięcia, czy to w druku czy w przestrzeni internetowej. Na Amberifie został mi wręczony niewielki, całkowicie czarno-biały katalog zawierający prace Joanny i Tadeusza Jaworskich (dzięki!). Od razu zauważyłam, że nie jest to zbiór fotografii bez pomysłu prezentacji, ale minimalna aczkolwiek trafna i logiczna aranżacja tak przestrzeni papieru jak i zwizualizowania koncepcji wspólnej w charakterze dla prac i projektu katalogu. Na iwenty takie jak targi katalog jest wyrazem profesjonalnego podejścia do zainteresowanych. A nad wyraz dobrze jest, co się niestety często nie zdarza, jeśli zarówo fotografie są profesjonalnie wykonane (Barbara Kańska-Bielak) jak i projekt (http://www.blogger.com/www.serafindesign.com). Częściej bowiem jednak bywa, że projektowane z oszczędności na własną rękę strony internetowe, zaproszenia, czy katalogi, odbierają przyjemność oglądania prac, przeszkadzając wręcz w tym.
A dobry katalog nie równa się wysokim kosztom, a przede wszystkim chwili zastanowienia nad koncepcją i jej przystawalności do prezentowanych prac.
Ponad to jeszcze kilka słów o samych pracach – cykliczne rozgrywki malarskich płaszczyzn to to, co tygryski lubią najbardziej :)
When visiting the Amberif Trade I was given the Joanna and Tadeusz Jaworscy catalogue with their jewelry. I was suprised by the simple but nicely deisgned black and white little book, since it perfectly expressed the minimalistic idea of their jewelry and above all it was professionally designed. It's crucial in my opinion to have professional photos (Barbara Kańska-Bielak) and catalogue design that suits your jewelry character (http://www.blogger.com/www.serafindesign.com).
Autor: Dominika Naborowska 0 komentarze(y)
2008-04-19
LEGO

Taki recycling idei. Samo angażowanie klocków LEGO do biżuterii nie jest specjalnie nowe. Zaskakujące mogło być w roku 1988, kiedy na wspomnianą kilka postów cześniej wystawę legnicką pt. Kolor (fot. z archiwum Galerii Sztuki w Legnicy), Czesław Drózd zaprojektował naszyjnik z kolorowymi fragmentami LEGO składającymi się w formę kwadratu. Mimo iż duńskie klocki mają już ponad pięćdziesiąt lat, wciąż inspirują nie tylko dzieci. Łatwiej oczywiście zastosować dosłowny cytat z tych zabawek, niż bazując na ich idei stworzyć coś nowego. Stąd spodobał mi się pomysł Clarka Bardsleya, którego pracę znalazłam na młodym portalu Ponoko. Jego naszyjnik jest formą samą w sobie, choć oparty jest na idei LEGO.
e-mail: clarkbardsley@gmail.com
Lego is more than 50 now and it still inspires not only children. But it's rather common now to use LEGO bricks in jewelry and it's still nothing new. It was new when in 1988 Czesław Drózd designed a necklace with LEGO bricks for Legnica exhibition titled Color. Now it's no use in using LEGO bricks unless you find a new way to use their idea. That's why I like Clark Bardsley's necklace that I found on Ponoko. It's a new form based on LEGO idea, not a precise quotation. e-mail: clarkbardsley@gmail.com
Autor: Dominika Naborowska 0 komentarze(y)
2008-04-18
Czasem bywa tak, że.../ It happens that...
dwie osoby całkiem niezależnie od siebie, nawet i na dwóch krańcach świata, wpadną na podobny pomysł. Wspomniał już o tym u siebie Jasiek, któremu zdarzyło się wpaść na koronkowy pomysł później niż pewnej pani.
Ja, ku mojemu ogromnemu zdziwienio-przerażeniu, odkryłam wczoraj na jednym z moich ulubionych blogów The Carrotbox posta, który zmroził mi krew w żyłach. Oto bowiem jakiś czas temu, w przypływie recyclingowej potrzeby zrobienia czegoś z niczego, bawiłam się dwuwarstwową taśmą lepiącą, wydziwiając z niej różne pierścionkowe formy. Umówmy się - nic specjalnie ani wymyślnego, ani skomplikowanego, nie wymagało też opanowania żadnych specjalnych technik. Niemniej jednak zakończona seria przyniosła uśmiech i zadowolenie z siebie po miłej zabawie.
Uśmiech ów wczoraj stracił nieco na kolorystyce, gdyż pierścionki UBO są przeraźliwie podobne do moich, czy moje do tamtych, a niektóre wręcz niemalże identyczne!
No, nic, wymyślę za chwilę coś nowego :) Zastanawiające jednak jak bardzo blisko myśleniem i postrzeganiem świata możemy być z osobami, których nigdy nie spotkaliśmy i najprawdopodobniej nigdy nie spotkamy.
Dominika Naborowska:
UBO:
It happens that in two different corners of the world similar thinking of two artists leads them to creating similar works. I just found works of UBO which are not only similar to mine, or mine to hers, but nearly identical! What a coincidence... There's nothing more left to do that to create somthing new :) Found on The Carrotbox.
Autor: Dominika Naborowska 3 komentarze(y)
2008-04-17
Klucz do zabawy w zabawie / The key to playing games
Umieć bawić się nie każdy potrafi. Bezpretensjonalnie poszukiwać, iść, nie wiedząc dokąd, pytać, szukać, robiąc błędy po drodze. Często bowiem mamy tendencję do przedwczesnej chęci planowania, zapanowania nad efektem, swoistej asekuracji. Boimy się popełniać błędy, samemu zadawać pytania i szukać na nie odpowiedzi, czy podążać ścieżką, która nie wiemy dokąd prowadzi.
Karin Seufert bawi się biżuterią w szerokim tego słowa znaczeniu. Nie wyczuwa się bowiem w jej pracach ani określonego charakteru, anie stylu je łączącego. Każdy jednak pomysł jest formą zabawy właśnie i to ona jest tym wspólnym mianownikiem.
I tak np:
– białe pierścionki są poszukiwaniem w bardzo ograniczonym kręgu środków i form – obrączka i kulka i ich wielość kombinacji.
– niebieskie broszki-kulki ilością tworzą podzieloną jedność broszki na płaszczyźnie. Są całkiem abstrakcyjne.
– czerwono-biało-zielone formy organiczne już w zupełnie inny sposób bawią się formą. Dowcipnie.
I tak można z każdym projektem Karin dyskutować. Co jest orzeźwiające.
Karin Seufert plays with jewelry as an image. Every project is a different idea, different style, different question to answer. I enjoy this kind of game, since we often keep on being frightened to ask questions, to answer them themselves, to try something new without knowing where it would lead to. And Karin seems to be just playing with a concept.
Autor: Dominika Naborowska 0 komentarze(y)
2008-04-16
Kolor '88

Przeglądam, przeglądam i przeglądam, oczom nie wierzę i to nie tylko dlatego, że wszystkie strony tym razem są w kolorze. Trafił bowiem w me blogowe ręce kolejny katalog z serii hisotrie sprzed wielu, wielu lat.
Ponownie rok 1988. Równo dwadzieścia lat temu. Jasiek Suchodolski cały w nerwach, jak mi się ostatnio przyznał, oczekiwał na listę osób zakwalifikowanych do wystawy Kolor (pażdziernik-listopad 1988, Czarna Galeria, Legnica). Zrobił bowiem prace praktycznie w całości z pleksi, co niekoniecznie musiało spotkać się z uznaniem (przypominam! – rok 1988!). Spotkało się i w ten oto sposób Jasiek miał Swoją Pierwszą Legnicę :)
Swoją drogą, ładne hasło! (jest cytatem z Jaśka)
Do całości katalogu powrócę przy okazji następnego posta, gdyż warto. Za całości bowiem można wysnuć wnioski dość oczywiste, choć bardzo zaskakujące.
Jasiek Suchodolski (dla przypomnienia):
www.zero925.pl
www.zero925.blox.pl
P.S. Ciekawym jest również odkrywanie osób na nowo – jak taka praca rzuca inne światło na biżuteryjne myślenie Jaśka, które przez te 20 lat na pewno ewoluowało...
(fot. z archiwum Galerii Sztuki w Legnicy)
1988 again, Poland. Jasiek Suchodolski admitts to being very nervous at this time, while awaiting the results of another Legnica exhibition list (The Color). He was in, starting his relationship with this Legnica theme until now :)
It's interesting how getting to know older pieces of an artist let us see him differently.
Jasiek Suchodolski:
www.zero925.pl
www.zero925.blox.pl
Autor: Dominika Naborowska 0 komentarze(y)
2008-04-15
benetton inaczej / a different benetton
Taki trochę bardziej kontrowerysjny, niepokorny, ale wciąż tak samo kolorowy :)
Oczywiście to nie jest kolejna zaskakująca reklama firmy Benetton, a zabawa wizerunkiem.
Andrea Crews
Seems like Benetton but more controversial. Stays colorful although it's Andrea Crews
Autor: Dominika Naborowska 0 komentarze(y)
2008-04-14
Mięsisty / fleshy
Mięsiste... suwaki! Ponętnie zareklamować można wszystko, oprócz tego, że to mimo wszystko bardzo plastyczny, mięsisty naszyjnik.
OutsaPop
...zips! OutsaPop
Autor: Dominika Naborowska 0 komentarze(y)
2008-04-12
siedemnasty raz po sprawie już!
Po raz siedemnasty widać, co w trawie piszczy, gdzie w trawie piszczy i dodatkowo w tym roku za ile w trawie piszczy. Tematem 17-tego Miedzynarodowego Konkursu Sztuki Złotniczej w Galerii Sztuki w Legnicy był bowiem Exclusive.
30.04-08.06.2008
Wernisaż odbędzie się 17-tego maja.
17th International Silverart Competition Exclusive in the Legnica Gallery
30.04-08.06.2008, opening ceremony 17th May
Autor: Dominika Naborowska 0 komentarze(y)
Biżuteria to nie wszystko
Nie wszystko, bo biżuterię robi się czymś, gdzieś, potem pokazuje się gdzieś, na czymś, pakuje w coś... i tych cosiów zbierze się kilka. Spodobał mi się pomysł ćwiczenia szkolnego w Ártidi (Shop Fitting and Visual Merchandising Advanced School w Barcelonie). Polegał on na stworzeniu ogólnie rzecz biorąc sposobu prezentacji przedmiotu biżuteryjnego. Na ich blogu można zapoznać się także z innymi ćwiczeniami, nie mniej ciekawymi.
Ártidi (Shop Fitting and Visual Merchandising Advanced School in Barcelona) posted on their blog examples of works designed by students for several exercises.
Autor: Dominika Naborowska 2 komentarze(y)
2008-04-11
A to moje!
Ale nie moje dosłownie, tylko w odczuciu plastyczności projektów Iwony Piotrowskiej. Iwona pracuje obecnie nad dyplomem na łódzkiej ASP pod okiem prof. Andrzeja Bossa.
I znowu paradoksalnie - forma nie jest naistotniejsza. Raz ustalona, prosta do granic, choć nie bez znaczenia (co podkreślam!) stanowi jedynie tło do rozgrywek znakiem. A ów znak mówi mi właśnie To moje!: naznaczone, obmacane, dotknięte, złapane w uścisku dłoni. Moje, i nawet jak postawię na półce obok, będzie żyło, bo gest złapania pozostawia wrażenie ruchu.
It's mine as these pieces seems to shout. It lives even eing put away, thanks to the gesture sign of being caught. Iwona Piotrowska is working now on her diploma in the Andrzej Boss atelier in the Academy of Fine Arts in Łódź (Poland).
Autor: Dominika Naborowska 0 komentarze(y)
2008-04-10
Lata '80 ale inaczej
Inaczej, bowiem Marta Rudnicka, studentka Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi te lata może i nawet pamięta, choć ze znaczniej innej perspektywy :)
Martę poznałam w przelocie na targach Inhorgenta w Monachium, gdzie prezentowała te właśnie pierścionki wraz z innymi pracami studentów Akademii. Dzięki temu, że obie tam byłyśmy osobiście, miałyśmy możliwość rozpoczęcia mam nadzieje tej owocnej współpracy w prezentowaniu studenckich dokonań u mnie na blogu. Kwestia wydaje mi się bowiem dość zaniedbywana, a jednocześnie bardzo świeża! Ponawiam wobec tego prośbę do Szanownych Panów Profesorów, jednoczesnie apelując do studentów, by się ujawnili (mail w kwadraciku kontakt).
Wracając do pierścionków Marty: wybrałam do prezentacji te, które nie skupiają się na formie jako takiej. Ta bowiem ustalona raz, jest bazą wyjściową do gry plamą/kreską/kolorem/gestem – gry całkiem malarskiej, graficznej, ekspresyjnej. Jednocześnie owa gra toczy się na kilku płaszczyznach, angażując transparentność szkła (oraz pleksi – obrączka) i pozwalając im zbudować dodatkową wartość nałożeń.
Marta obecnie pracuje nad dyplomem w pracowni prof. A. Szadkowskiego. (oraz nad stroną internetową, co tylko potwierdza moją teorię).
Kontakt: 280384[at]neostrada.pl
Marta Rudnicka studies at the Art Academy in Łódź (Poland), but we met each other on Inhorgenta in Munich. Her rings caught my attention due to their simple form that plays a basic role by giving place to gesture/color/line. Somewhere in between this graphic expression is glass and plexi with their transparency.
Marta is working on her diploma in the A. Szadkowski studio.
280384[at]neostrada.pl
Autor: Dominika Naborowska 0 komentarze(y)
Współpraca na krańcach

Miło mi pochwalić się wymianą... linków z portalem pb.info.pl.
Cieplej na sercu się robi, gdy dwa przeciwne dość światy potrafią się wspierać. I tak 3mać!
Bo choć współcześnie rzecz ujmując – grupy docelowe mamy różne, to ideę podobną.
Pozdrowienia :)
It's my pleasure to inform you that with the pb.info.pl we exchanged links. It's good to know that two different worlds can support one another.
Cheers! :)
Autor: Dominika Naborowska 1 komentarze(y)
2008-04-09
Jeszcze dalej wstecz
Dzięki bliskiemu informatorowi wpadło mi dziś przypadkiem w ręce pewne ciacho biżuteryjne – cena 320zł [starych :)], okładka miękka, część fotografii kolorowych (!) i data wydania (1988), która uświadamia mi, że jedyne, co mogłam mieć wówczas wspólnego z biżuterią, to jej glamanie (ku przerażeniu rodzicieli). Oto bowiem kwadrat zaprojektowany przez Marka Nowaczyka prezentuje katalog prac zakwalifikowanych na wystawę konkursu Srebro i Tkanina (Biuro Wystaw Artystycznych w Legincy, Biuro Wystaw Artystycznych w Koszalinie, Centrum Dokumentacyjno-Wystawiennicze – sztuka przedmiotu).
Zastanawiające, jak wiele ze współczesnych projektów uważa się za nowatorskie. W świetle chociażby takiego katalogu owa nowatorskość niknie.
Zdjęcia jak zwykle do obejrzenia w pełnym wymiarze tutaj.
(fot. z archiwum Galerii Sztuki w Legnicy)
Poland, 1988. Exhibition after the contest titled Silver and textile, organized by the Gallery of Art in Legnica.
styczeń-luty 1988
Czarna Galeria, Legnica, Rynek 15
pażdziernik 1988
Biuro Wystaw Artystycznych Koszalin, ul.Piastowska 21
Uczestnicy wystawy:
Linda Balistereri, Anna Januszkiewicz-Bandkowska, Andrzej Bandkowski, Marek Beczek, Barbara Kańska-Bielak, Andrzej Bielak, Janusz Bożek, Wojciech Brzeziński, Jacek Byczewski, Andrzej Cubrzyński, Ewa Czarnota-Czarny, Zofia Jakubowska-Diehl, Jacek Diehl, Czesław Drózd, Ewa Michalska-Gawron, Krzysztof Gińko, Elżbieta Held, Tadeusz Wojciech Hernik, Małgorzata Portych-Jabłońska, Giedymin Jabłoński, Elżbieta Fedorowicz-Jackowska, Tomasz Jagiełło, Janna Wajnikonis-Jakubowska, Jerzy Jakubowski, Jolanta Musiałowicz-Jankowska, Ewa Pohoska-Kamińska, Joanna Kilanowicz, Stanisław Kłyszejko, Jarosław Kolec, Zygmunt Łukasiewicz, Bożena Marciniak, Elżbieta Krassowska-Modlinger, Małgorzata Müldner-Nieckowska, Luzyna Nieniewska, Marek Nieniewski, Marek Nowaczyk, Tomasz Ogrodowski, Andrzej Pacak, Jacek Rochacki, Kamilla Rohn, Jolanta Samocka, Jan Samocki, Wojciech Skowron, Ewa Skrzyńska, Jacek Skrzyński, Joachim Sokólski, Tomasz Stajszczak, Seweryna Gugała-Stolarska, Jerzy Stolarski, Marcin Strzałkowski, Andrzej Szadkowski, Radosław Szczepański, Joanna Mirecka-Szuleta, Janusz Wosik, Łukasz Zaremski, Marcin Zaremski, Tomasz Zaremski, Hanna Zdanowska, Jacek Zdanowski, Tomasz Żyłka.
Autor: Dominika Naborowska 4 komentarze(y)
Jednorazowo

Bransoletka trójetapowa. Od środkowego etapu zależy jednak efekt końcowy. Ciekawe, jak biżuterię można sprowadzić do czynności z zasadniczym pominięciem przedmiotu. Z powodzeniem bowiem możnaby było tę bransoletkę ograniczyć do jeszcze większego minimum.
Fabiana Gadano
Interesting, how a bracelet can be reduced to an action.
Fabiana Gadano
Autor: Dominika Naborowska 0 komentarze(y)
2008-04-07
Już prawie

Jako chwila odmiany – coś, co biżuterią nie jest, a w moim mniemaniu z powodzeniam mogłoby być. A co więcej! – jest wytworem natury. (Stenocarpus sinuatus)
Fotografia baj Helle Jørgensen - gooseflesh
As a kind of jewelry break – something that in my opinion could easily be perceived as a jewelry piece.
Photo by Helle Jørgensen - gooseflesh
Autor: Dominika Naborowska 0 komentarze(y)
Chwila refleksji
Tak oto się zakończyła ankieta. Pomijam oczywiste dziwne przeinaczenia w obliczeniach – ach, te amerykańskie szablony blogów... ;)
Nie dziwi mnie podział odpowiedzi, choć nie jest on też bardzo miarodajny. Z doświadczenia studenckiego wiem jednak, że istnieją badania poparte testami na grupie 10 osób. [?!?]
Do sedna: strona internetowa to rzeczywiście w dzisiejszych czasach wizytówka. Nie tylko dla projektanta biżuterii, a dla każdego, kto chce mieć/utrzymać/rozpocząć kontakt z klientem/odbiorcą/pośrednikiem. W odniesieniu do projektanta biżuterii racjonalnym staje się lęk przed kopiowaniem pomysłów, ale czy z tego wynika całkowita negacja istnienia strony internetowej jako takiej? Moim zdaniem nie. Takie miejsce w sieci może bowiem zawierać dane jedynie podstawowe: zdjęcie pracy pokazowej, wymienione osiągnięcia i galerie, w których dostepne są prace i kontakt. I już! Nikt nie oczekuje antologii wy-tworów, a podstawowej formy komunikacji, szacunku wobec odbiorcy, profesjonalnego podejścia zarówno do swojej działalności, jak i potencjalnego zainteresowanego. Stąd pomijam milczeniem odpowiedź zbytek, polemizuję z odpowiedzią o udostępnianiu projektów będąc całkiem za wizytówką.
Autor: Dominika Naborowska 0 komentarze(y)
2008-04-06
Na maxa!
Na maxa dosłowne. Tak też można. Monika Krol.
Maximally literal. Another way of expression. Monika Krol.
Autor: Dominika Naborowska 1 komentarze(y)
2008-04-05
Małe o dużym znaczeniu

Kiko Gianocca proponuje małe, ale nie bez znaczenia broszki. Całkowite przeciwieństwo poprzednich filcowych – drobne, nieekspansywne wielkością, a ilością, o ograniczonej palecie barwnej do czerni, nieprzedstawiające (choć możnaby się tam jakichś robaków typu kleszcze dopatrzeć, ale to już daleko idące skojarzenia). A jednak robią wrażenie. I to nie wiem, czy paradoksalnie nie większe niż wielkie kolorowe kwiaty.
Skojarzenie - prace Marca Monzo
Kiko Gianoccas brooches are completely opposite to the previous ones I presented. Small and dark vs. big and colorfull. small doesn't mean though that the impression they make is small as well. I would say that it could be even bigger.
see also Marc Monzo work.
Autor: Dominika Naborowska 0 komentarze(y)
2008-04-04
Kwiecisty kolor
There are more and more of Internet Galleries. I don't mind their names etc. I have few preferred ones that I take a look on from time to time. This time on Pakamera.pl I've found Filcant. In between obvious forms there are some which keep the floral form but in a different manner.
Autor: Dominika Naborowska 1 komentarze(y)
2008-04-03
No dobra, będzie bez tła
No dobra. Nie po to na środku Amberifowej platformy dla projektantów robiłam w przykurczu i dziwnych pozycjach te fotografie, żeby teraz czekać i czekać! A czekałam i czekałam (bo czekać przestałam), gdyż chciałam oprócz własnych kilku groszy dodać opis prac wyjaśniający ideę, a zapewniony przez samego autora. Antek (Antoni Zaremski) jednak... jakby to ująć... - No, Antek? :))))) Za długo kazał mi czekać. Ideologia zatem może kiedy indziej.
Pozwoliłam sobie zrobić zdjęcia (poza tymi przedstawiającymi pojedyncze prace) rozgrywające pewną graficzną zabawę przy użyciu Antka pierścionków. Formy-znaki bowiem na różne sposoby tworzą plastyczne historie – czy to ażurowo nakładane, układane w rządku, czy przypadkowo rozsypane. Działają na zasadzie płaskiego znaku graficznego – logotypu, symbolu, rysunkowej wartości czarnej kreski na białym tle, opowiadają historię, są zależne jeden od drugiego i mają niemalże nieskończoną ilość kombinacji. Zabawa całkiem oderwana od rzeczywistości funkcji pierścionka, pełna wartości wyciągnietej żywcem z suchej igły...
Antek należy do grona Nieposiadaczy Własnej Strony Internetowej.
Zdjęcia w całości (nie ograniczone przez wyświetlacz plików) tutaj.
So, ok. I won't wait any longer! Antek (Antoni Zaremski) was supposed to give a background idea of his rings but all he does is he keeps me waiting and waiting. And I've done these photographs in hard Amberif conditions not to wait and wait fo ever. So maybe this background idea will join us later on ;)
I allowed myself to do these photographs in a certain way. I played with these rings not as if they were rings indeed, but a graphic sign-symbol, dark line on white paper, a drawing. They all work in lot's of combinations always staying a certain graphing play.
Antoni Zaremski belong to the Group of Those Who Don't Have Their Web Page.
See the photos here.
Autor: Dominika Naborowska 8 komentarze(y)
2008-04-02
Kto pyta, nie błądzi
Jakiś czas temu wspominałam o grupie tematycznej, jaką założyłam w serwisie Flickr.com. Grupę obecnie współprowadzę z Jaśkiem Suchodolskim i nazywa się ona Panie Przodem & Zero925.blox.pl contemporary jewelry. Obecnie liczy już ponad 300 osób, które wypowiadają się w dyskusjach m.in. o galeriach z biżuetrią na całym świecie, bądź o projektantach, których cenią. W tzw pool staramy się wyszukiwać prace zamieszczone na Flickr i zapraszać je to prezentacji w naszej grupie, a w chwili obecnej można przejrzeć ponad 1000 zdjęć przedstawiających biżuterię różnych projektantów – biżuterię mniej lub bardziej szlachetną w materiałach, mniej lub bardziej wyszukaną w formie czy pomyśle, najczęściej jednak po prostu różnorodną.
Parę postów temu napisałam o Emily Watson, którą właśnie znalazłam na Flickr.
Moira K. Lime także uczestniczy w naszje grupie i dzięki niej dotarłam do jej prac.
A prace kojarzą się na różne sposoby, np (wybór z komentarzy do prac Moiry zamieszczonych na moim profilu):
– Calamari? ;)
– I would say pink coral .
– Very unique reminds me of shells =)
– Simply marvelous!!!
Dla mnie stanowią ciekawe poszukiwania biologiczności połączonej z elegancją (perły) w użyteczności przedmiotu. Cielistość tonacji barwnej sprawia, że skóropodobnym wrażeniem prace aż proszą się, by je dotknąć i sprawdzić, jakie w dotyku.
I tu dotykamy kwestii, gdzie fotografia fotografią, a biżuterię najlepiej przeżywa się w bezposrednim kontakcie.
On the Flickr group called Panie Przodem & Zero925.blox.pl contemporary jewelry that I run with Jasiek Suchodolski we have not only like 300 people discussing about galleries with contemporary jewelry or artist they admire most, but also the pool where you can have a look on more that 1000 photos of jewelry design.
Some time ago I wrote about Emily Watson, whom I found thanks to Flickr, and now I'd like to present works of Moira K. Lime whom I also found on Flickr :)
Here are some comments made on her works on my Flickr profile:
– Calamari? ;)
– I would say pink coral .
– Very unique reminds me of shells =)
– Simply marvelous!!!
As far as I am concerned her works stand for a research of a biological (the forms) sense of elegance (pearls) in a functional jewelry item. Skin-like tone of these objects make me want to touch them to experience the material. But here we touch the problem of jewelry photographs – however good they are, experiencing a jewelry item in real is always the best.
Autor: Dominika Naborowska 0 komentarze(y)
2008-04-01
Przypominajka wiosenna
Teraz trochę staroci: w czerwcu 2006 roku w Galerii Bielak w Krakowie miała miejsce wystawa dwóch panów. Swoje siły pod wspólnym tytułem Kolarze połączyły dwa żywioły – biżuteria i malarstwo. Jacek Wysokiński zaprezentował biżuterię wykonaną w całości z materiałów wyłuskanych z rowerów, Paweł Rupiński natomiast na płótnach uchwycił kolarski ruch i postacie. Całość w zderzeniu rowerowej surowizny i wiosennej kwiecistości roztacza takie wiosenne bezpretensjonalne mrugnięcie okiem do odbiorcy.
Dziękuję Andrzejowi Bielakowi za udostępnienie fotografii.
June 2006. In Gallery Bielak in Cracow (Poland) Jacek Wysokiński (jewellery) and Paweł Rupiński (paiting) joined themselves in one exhibition inspired by bicycles. All together created a spring-like atmosphere of contrasts and a wink to the observer.
Thanks to Andrzej Bielak for the photos.
Autor: Dominika Naborowska 0 komentarze(y)






















