


Sonia Delaunay (1885-1979). Reformatorka wzorów tkanin i mody kobiecej Art Deco. Twierdziła, iż
suknie nie są tylko kawałkiem materiału udrapowanego według bieżącej mody, lecz kompozycjami całościowymi, jak dzieło sztuki – obraz czy rzeźba, sztuki wyrażającej ruch.
Biżuteria wg mnie nieodłączna jest od ubioru. od mody też, ale to zależy już wtedy od rodzaju biżuterii. Biżuteria komercyjna jest po to by była, się podobała, autora nie oczerniała, no i się sprzedała. A zatem zależy w ogromym stopniu od odbiorcy, a ten w dzisiejszych czasach od trendów sterowanych przez czasopisma kobiece. (odbiorca to odbiorca, odbiorcy się nie wybiera – jednostkowo, generalnie grupę docelową warto mieć). Nie oszukujmy sie też, że biżuteria jest postrzegana raczej w kategoriach dodatku do stroju, a co za tym idzie nie wyobrażam sobie sytuacji odmiennej: projektanci biżuterii wyznaczają trendy projektantom mody. Biżuteria komercyjna to biznes, ale dobry biznes to też sztuka ;)
Sonia Delaunay (1885-1979). She claimed dresses not to be just a piece of a textile but a whole art concept as painting or sculpture are. But then I think of jewelry as a part of an image altogether with clothes. Is jewelry sepereable from fashion? It should be perceived al together with clothes, yes, as a whole art concept, but the fashion adds a more commercial use to it. And when talking of a commercial use I cannot imagine a situation in which jewelry designers creat trends for fashion designers, can you? Commercial jewelry is perceived as an addition to fashion, promoted by fashion magazines, so it depends on it. It is a business, but a good business is art :)